Anna Winnicka

Śmierć kogoś kogo kochamy to jedno z najbardziej traumatycznych wydarzeń w naszym życiu. Jest to doświadczenie porażające i oszałamiające, o którym nie można powiedzieć, że będzie się je miało za sobą po paru tygodniach lub miesiącach. Żałoba to proces długi i indywidualny. Śmierć zabiera nam osoby, które są częścią naszego życia i odsuwa nas od tych, których kochamy. Możemy wierzyć, że zobaczymy ich znowu lub możemy być przekonani, że nie ujrzymy ich już nigdy .A w tym samym czasie życie toczy się dalej, w jakiś sposób musimy nauczyć się żyć bez osoby , która odeszła., przystosować się do głębokiego poczucia straty, do obcowania z przygniatającym uczuciem żalu znanym jako osierocenie i żałoba. We współczesnej cywilizacji, śmierć sama w sobie stała się tematem tabu. Postęp w medycynie wraz z poprawą poziomu życia sprawił, że z wyjątkiem nieszczęśliwych wypadków, rzadkich chorób umieranie stało się zjawiskiem kojarzonym głównie ze starością. Śmierć stała czymś o czym wolimy nie myśleć. Droga do akceptacji, którą jest żałoba, to długi i trudny proces uczenia się rozstania na zawsze. „Do widzenia” znaczy pozwalam ci odejść.

Często spotykanym mechanizmem obronnym człowieka jest zaprzeczenie ,. Jest to zrozumiałe, trudno stanąć twarzą w twarz z prawdą, , Są tragedie ,które zdarzają się innym ale nie nam. Trudno jest uwierzyć w to co rzeczywiście nam się zdarzyło. W pierwszych dniach po śmierci rozpoczyna się proces pożegnania za pośrednictwem obrzędu pogrzebowego. Żałoba przyjmuje bardzo różne formy. Wyznaczanie ścisłej chronologii poszczególnych etapów żałoby jest właściwie mało przydatne. początkowy etap negacji. u jednych trwa parę godzin u innych obejmuje miesiące lub nawet kilka lat. Wiele zależy od okoliczności śmierci od tego gdzie się wtedy znajdowaliśmy., czego wtedy oczekiwaliśmy, jaka była nasza więź ze zmarłą osobą. Znaczenie także ma nasz wiek, osobowość i doświadczenie życiowe. Ludzie miotają się między poszczególnymi fazami nawet przez wiele lat. Należy podkreślić ,że nie ma dobrego sposobu przeżywania żałoby. Nie istnieje porządek według którego powinniśmy przeżywać i odczuwać określone emocje, czas nie powinien żadną miarą ograniczać naszych uczuć. Osierocenie i żałoba jest doświadczeniem w pewnym stopniu izolującym nas od innych, co pogłębia uczucie smutku i żalu. Poczucie winy, panika ,lęk, niedowierzanie, zagubienie, wszystkie te emocje mogą zburzyć nasz wewnętrzny porządek i równowagę. Zaczynamy postrzegać świat jako miejsce niebezpieczne , w którym tuż za rogiem czyhają na nas zagrożenia. Śmierć rozrywa nasz świat na kawałki. Jest to doświadczenie wywołujące głęboki wstrząs., I wciąż powraca pytanie „dlaczego”? Śmierć dziecka bez względu na jego wiek wydaje się niesprawiedliwa. Jest to wbrew naturalnemu porządkowi.. Jeszcze trudniejsze jest doświadczenie samobójstwa ukochanej osoby. Za tą utratę bliscy czują się w pewnym stopniu odpowiedzialni. Poczucie winy może być większe niż w przypadku innego rodzaju utraty. I mimo, że najistotniejszym jest by pozwolić zmarłemu odejść w rzeczywistości trudno to zrealizować wobec tragicznego rodzaju takiej śmierci, pełnego dwuznaczności i niekończących się „gdybym tylko” Bliscy przeżywają męczarnie z powodu sprzecznych niejasnych uczuć. Ta śmierć jest wielkim obciążeniem dla systemu rodziny.

Innego rodzaju przeżyciem jest tzw. ukryte osierocenie po poronieniu, obumarciu, urodzeniu martwego płodu czy śmierci noworodkowej. Dramat związany ze stratą rozgrywa się tu w ciszy ,w pełnym bólu rozstaniu w nowym życiem. Jego skutki bywają odczuwane latami, kładą się cieniem na losie żyjącego rodzeństwa lub dalszych pokoleń, zwłaszcza jeśli śmierć ta jest w rodzinie tematem tabu.

Rodzina organizuje się wobec utraty , tworząc sieć uwikłań i wzorców. Im bardziej dramatyczny lub tragiczny jest jej wydźwięk tym silniej angażuje żyjących członków rodziny, zwłaszcza najmłodszych , wiążąc ich niepisaną umową lojalności. Umowa ta działa szczególnie wówczas gdy śmierć dziecka staje się tematem tabu. Nie ma wtedy możliwości przeżycia w pełni żałoby. Proces ten niejako infekuje rodzinę , skutkuje tlącym się pod powierzchnią świadomości stanem zapalnym, tworząc scenariusze i skrypty. Zjawisko to wyczerpująco opisuje teoria skryptów. Zgodnie z tym podejściem najmłodsi członkowie rodziny bywają uwikłani w rodzinny dramat realizując nieświadomie scenariusz napisany i stworzony na użytek systemu rodziny.. W scenariuszu tym zawarta jest iluzja, że można zmienić dynamikę życia rodziny, naprawić krzywdy wyrządzone przez stratę tak zmarłym jak żyjącym i przywrócić równowagę. Skrypt, scenariusz kieruje osobę w stronę powtarzających się sytuacji ,w których będzie ona realizować nakazy rodziców nie bacząc na to jaki jest ich sens i jakich poświęceń wymaga ich wykonanie.Dziecko bowiem rodzi się wolne, lecz szybko dowiaduje się ,że w istocie wolne nie jest. Wcześnie jest delegowane do wypełnienia misji reprezentowania zmarłego rodzeństwa, , wyrównania krzywd osieroconym rodzicom , reprezentowania ich matki lub ojca, czy też wchodzenia w rolę sprawcy lub ofiary. Teoria skryptów opiera się na obserwacji, iż decyzje podjęte we wczesnym dzieciństwie w dużym stopniu wpływają na dorosłe plany

Nie ma znaczenia co ludzie zamierzają czy tez mówią, że zamierzają zrobić ze swoim życiem. Wydaje się ,że są często sterowani jakąś wewnętrzną siłą, popychającą ich ku ostatecznemu przeznaczeniu. W terapii zmierzamy do wyzwolenia wewnętrznego, które znosi zakazy i uwalnia osobę od jej skryptu, umożliwiając realizację autonomicznych zamierzeń. Czasem trzeba   żmudnie szukać i odszyfrowywać skrypt. Ludzie zgłaszają się na terapię gdyż nie mogą znaleźć tego wyzwolenia samodzielnie. Skrypty jak już zauważyłam są oparte na iluzji. Dziecko prawie nigdy nie porzuca swych iluzji. Wstrząśnięcie tymi pierwotnymi wzorcami wymaga mocy. Terapeuta z empatią za wyraźną zgodą pacjenta może podjąć się zadania, które jest rodzajem zabiegu chirurgicznego. Żeby pacjent mógł odzyskać wolność, konieczne jest zburzenie iluzji na których buduje swoje postrzeganie świata. Zaczyna żyć tu i teraz w realnym świecie. Nie zaś opierając się na „gdyby tylko” czy „któregoś dnia” .„Jeśli zachoruję moja matka będzie uratowana”, ”Jeśli poświęcę swoje dziecko mój ojciec pozostanie zdrowy” .”Jeśli wyrzeknę się miłości będę lojalna z matką”, ”Jeśli wyrzeknę się realizacji swoich marzeń, zadośćuczynię zmarłemu bratu”, „Jeśli   nie będę zarabiać bóg zdziała jakiś cud”

To oczywiście nie może się udać, te wysiłki są daremne.

Z kolei skrypt „Matka zmarła przy moim porodzie” jest skryptem z którym rzadko kto poradzi sobie bez fachowej pomocy.. Jeśli matka ucierpiała doznając obrażeń przy porodzie, nigdy nie jest za późno by ją wyleczyć. Rodzeństwo ma duży wpływ na kształt naszego skryptu. Istotna jest tu różnica wieku i kolejność urodzin. Podstawowy główny skrypt jest jak sekret wokół ,którego tworzą się egzystencjalne podstawy życia. Jedną z iluzji z których trudno zrezygnować nawet w późniejszym wieku jest iluzja autonomii czyli decydowania o samym sobie. Iluzje są przyczyną trwania w błędnych przekonaniach. Jednostka traktuje iluzje tak jak gdyby były one jej własnymi ideami, opartymi na obserwacji i ocenie. Podczas gdy faktycznie są to idee narzucone przez rodziców i do tego stopnia zakorzenione w psychice, że jest przekonana, że stanowią część prawdziwego „ja” .Iluzje są natomiast ideami sfery dziecka, które akceptuje ona i dla których usiłuje znaleźć racjonalne wytłumaczenie

Iluzje można nazwać kontaminacjami lub skażeniami.

Z punktu widzenia teorii skryptów, sukcesy i porażki życiowe zależą od rodzicielskich przyzwoleń. Osoba otrzymuje lub nie pozwolenie by skończyć szkołę, studia, wejść w związek i pozostać w nim przestać pić , awansować lub uniknąć choroby. W okresie dojrzałości ujawnia się w pełni dramatyczna natura skryptu. Dramat w życiu podobnie jak w teatrze oparty jest na zamianach ról, które jasno przedstawia diagram trójkąta dramatycznego. Ofiara, prześladowca, ratownik. Aktywność człowieka zmierza do zgodnych z wymogami skryptu, ruchów po obwodzie tego trójkąta. Wiąże się to z tematem lojalności rodzinnej.

Inny przykład lojalności rodzinnej sprawia,że osoba, której rodzic zmarł w wieku czterdziestu lat, może nie mieć przyzwolenia by żyć dłużej niż on. Czwarta dekada jej życia będzie podszyta napięciem oczekiwania. Będzie ona stawała się coraz bardziej świadoma tego, że oczekuje własnej śmierci,, przed ukończeniem 40 r.ż. a najcięższym okresem będzie dla niej rok poprzedzający 40-te urodziny. Potem jej życie może potoczyć się następującymi drogami

1)               Osoba odetchnie i zacznie żyć z mniejszym napięciem, przekroczyła bowiem wyznaczoną wiekiem rodzica .niebezpieczną granicę.

2)               Wejdzie w stan depresji, przetrwawszy bowiem złamała swój skryptowy nakaz i utraciła rodzicielską miłość.

3)               Zacznie wieść bardzo intensywne życie, gdyż teraz żyje w czasie pożyczonym i śmierć może ją spotkać w każdej chwili.

4)               Wycofa się z aktywnego życia, gdyż wyrok został odroczony, pod warunkiem, że nie będzie korzystała z jego radości.

W wypadku pierwszym ma ona przyzwolenie by żyć, w drugim takiego przyzwolenia nie ma w trzecim ma przyzwolenie by brać w tym czasie od życia tyle ile się da, w czwartym ma przyzwolenie by się targować, wie jak obłaskawić los. Skrypty tworzone są tak, by mogły przetrwać całe życie. Są oparte na decyzjach wieku dziecięcego oraz na ustawicznie wzmacnianym programowaniu rodzicielskim

Zanim scenariusz teatralny zostanie zrealizowany w spektaklu, wielokrotnie czyta się go, sprawdza, przepisuje i poprawia. Wielką premierę poprzedzają korekty, i próby. Skrypt czyli scenariusz życia, ma swe początki w dzieciństwie. Niemal każdy scenariusz oferuje role dla „dobrych” i „złych” bohaterów, dla „zwycięzców” i „pokonanych”. To kogo uznaje się za zwycięzcę a kogo za pokonanego zależy od specyfiki danego scenariusza. Terapeuta musi ustalić jakiego rodzaju zwycięzcą może zostać pacjent, który walczy by nie zostać zwycięzcą gdyż korzysta z terapii żeby stać się co najwyżej odważniejszym przegranym. Jest to naturalne, bowiem daje mu możliwość łatwiejszego znoszenia przypisanego mu skryptu. Tymczasem zostanie zwycięzcą zmusza go do odrzucenia całości lub przynajmniej większej części skryptu i rozpoczęcia wszystkiego od nowa co większość ludzi czyni bardzo niechętnie.

 

Berne E., W co grają ludzie? Psychologia stosunków międzyludzkich,PWN,Warszawa 1994.

Berne E., Dzień dobry…..i co dalej. ? Dom,Wydawniczy Rebis, Poznań 2013.

Cichocka M.,Suchańska A.,Analiza transakcyjna w teorii i praktyce psychologicznej.”Psychoterapia”,1989,nr 2.

Cierpiałkowska L.,Nowicka-Gawęcka H.,Wybrane zagadnienia Analizy Transakcyjnej, w: Elementy psychologii klinicznej , Bogusław Waligóra (red.),Wydawnictwo UAM,t.II, 93-128.